Przygody Bałwana Stefana

Oj, dawno mnie tu nie było. Niestety złożyło się na to wiele czynników. Mam nadzieję, że w nowym roku będę miała więcej czasu na twórczość, czego sobie życzę. A wszystkim Wam wszystkiego najlepszego w nowym 2011 roku. Oby był dużo lepszy niż ten mijający, który wprawdzie miał dobre momenty, ale ogólnie był jakiś niezbyt trafiony :)
Poniżej Bałwan Stefan. Zima trzyma w najlepsze i nic innego mi nie wychodzi spod ołówka, jak zimowe stwory. Byle do wiosny :)

Share this:

,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz